Piktogram


Suchość w ustach i kurz na skórze staną się nieznośne, piach będzie drapał w oczy. Tworzenie z pozostałości minionych produkcji, lepienie i łatanie z resztek całości będzie cenną umiejętnością. Zielone stanie się żółte i wysuszone. Nie będzie kąpieli w wannie ani rodzenia w wodzie. Krople będą rzadkie i cenne. Rosnąca temperatura utrudni wdychanie lekkiego i suchego powietrza. Wybrani będą mieli swoje fragmenty rzek, tam będą się mogli zanurzać w zimnej toni. Kiedy podasz komuś dłoń, pot będzie skapywał po twoich palcach. Czasami będzie za zimno, innym razem za gorąco. Nie będzie prognozy pogody, bo trudno będzie cokolwiek przewidzieć. Fabryki przestaną działać. Dni tygodnia i godziny pracy przestaną być istotne. Cykliczny obrót planet wokół Słońca przez jakiś czas pozostanie ten sam.

Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic. Jedne planety mają być pustynne jak Sahara, inne lodowate jak biegun albo tropikalne jak dżungla brazylijska. Jesteśmy humanitarni i szlachetni, nie chcemy podbijać innych ras, chcemy tylko przekazać im nasze wartości i w zamian przejąć ich dziedzictwo. Mamy się za rycerzy świętego Kontaktu. To drugi fałsz. Nie szukamy nikogo oprócz ludzi. Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster. Nie wiemy, co począć z innymi światami. Wystarczy ten jeden, a już się nim dławimy.

Stanisław Lem, Solaris