Instytut Fotografii Fort


Nośnikiem wyobrażeń wojny są rozmaite obrazy, tworzone w oparciu o historycznie zmieniające się media – od malarstwa batalistycznego, przez fotografię, po nowoczesne technologie. Sposób wizualizowania wojny miał i nadal ma znaczenie polityczne w tym sensie, że wyraża przekonania na jej temat i kształtuje zbiorowe wyobrażenia. Szczególnym typem obrazu wojny są rekonstrukcje tworzone jako rodzaj spektaklu, widowiska organizowanego tak, aby oglądać je z oddali. Bo z daleka widok może być piękny, co tym bardziej czyni go ambiwalentnym.

Wystawa A więc wojna jest efektem obserwacji fenomenu rekonstrukcji historycznych, które – śledzone przez autorkę w zmieniającym się w ostatnich latach kontekście społecznym i (geo)politycznym – stały się, ze zjawiska początkowo marginalnego, popularnym modelem zachowań kulturowych, związanych także z obecną polityką historyczną.

Agnieszka Rayss dostrzega w rekonstruktorach – świadomych lub nie – twórców obrazów-klisz, którzy współuczestniczą w procesach kształtowania współczesnych tożsamości Polaków i sposobów postrzegania wspólnotowej historii. Sięga do źródeł popularnych wyobrażeń wojny, nawiązując ikonograficznie i estetycznie do tradycji XIX-wiecznego malarstwa pejzażowego i batalistycznego, fotografii dokumentalnej, produkcji filmowych.

Pojęcie rekonstrukcji dotyka w pracy artystki nie tylko praktyki odtwarzania wojny jako ambiwalentnej etycznie, ale również statusu samego obrazu, który jest estetyczną rekonstrukcją – rodzajem kolażu szytego z wyobrażeń o klasycznym malarstwie, dokumentalnej fotografii i przyjemnym doświadczeniu filmowej projekcji. Podobnie jak wątpliwość może budzić wizja heroicznej wojny kreowana przez obrazy, tak sam obraz stawia nas przed pytaniem – czym jest to, co widzimy?